poniedziałek, 22 czerwca 2015

"Używam kremu matującego, a moja twarz nadal świeci jak latarnia!"



Modelka: Iga Szubelak, Fotograf: Natalia Szczygieł
Używałaś już pięciu różnych kremów matujących, używasz żelu myjącego do twarzy matującego i wgl wszystko matujące. No, a nawet jeśli ograniczasz się do jednej z tych rzeczy, Twoja strefa T nie daje Ci spokoju. Znasz to skądś? To czytaj dalej! :)

Nie widziałam Twojej skóry, nie wiem dokładnie jaka jest. Ale bardzo prawdopodobne, że wiem na czym polega Twój problem. Chcesz wiedzieć? Ano właśnie w tym jakich kosmetyków używasz. Najprawdopodobniej zataczasz błędne koło.

Wiele osób wcale nie ma tak tłustej cery jak sądzą. I tutaj jest problem. Kosmetyki mające na celu usuwanie sebum i ogólne matowienie skóry twarzy zawierają silne substancje za to działanie odpowiadające. Twoja skóra może być na nie wrażliwa. Stosując je, podrażniasz skórę, której jedyna linia obrony to nadmierna produkcja sebum. Efekt: "świecisz się" non stop.


Modelka: Iga Szubelak,
Fotograf: Natalia Szczygieł
A tym czasem Twoja skóra może potrzebować nawilżenia. A przede wszystkim delikatniejszej pielęgnacji. Najlepiej zrobić sobie badanie skóry twarzy, wtedy będziesz dokładnie wiedziała, czego ona potrzebuje. Raz nawet jak byłam drogerii SUPER-PHARM spotkałam panią, która właśnie miała podobny problem. Starała się zmatowić skórę wszystkim, czym się dało, a działanie było odwrotne. Wtedy też farmaceutka poradziła jej zadbać nie o usuwanie sebum, ale o odpowiednie nawilżenie.

Sprawa jest prosta. Jeśli skóra czuje się dobrze, jest odpowiednio nawilżona, nie podrażniona, to nie produkuje zbyt dużej ilości sebum. Ja mam skórę dość mieszaną i kiedyś używałam kremu matującego i wtedy miałam ogromny problem nie tylko z sebum, ale też z suchością skóry. Zmieniłam kremy na głęboko nawilżające i ten problem zniknął. Oczywiście, nie likwiduje to produkcji sebum i czasem się go nazbiera trochę więcej, ale jest go o wiele mniej niż wcześniej. A muszę też zaznaczyć, że przywracanie skórze odpowiedniego poziomu nawilżenia nie jest aż tak proste i szybkie.

Jeśli więc masz podobny problem, spróbuj zmienić strategię lub, jeśli masz taką możliwość, zrób sobie badanie cery. Jestem pewna, że wkrótce sytuacja zacznie się poprawiać :).

Zdjęcia na potrzeby posta zrobione przez Natalię Szczygieł - Facebook Szczygielphoto. Dziękuję :).

1 komentarz :

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka