czwartek, 23 lipca 2015

Żel i szampon 2 w 1 na bazie mydła z Aleppo

Recenzja żelu i szamponu 2 w 1 na bazie mydła z Aleppo z Mydlarni u Franciszka.

Skład:
Aqua/Water - woda
Potassium Olivate - sól kwasów tłuszczowych zawartych w oliwie z oliwek, substancja myjąca
Potassium Laurate - sól potasowa kwasu laurynowego - szare mydło
Glycerin - gliceryna
Sodium Chloride - chlorek sodu, potocznie sól kuchenna - reguluje lepkość
Olea Europea (Olive) Fruit Oil - olej z oliwki europejskiej - zmiękcza, rozpuszczalnik dla innych substancji
Laurus Nibilis Oil - olejek z owoców wawrzynu szlachetnego - maskuje, tonizuje, odświeża
Potassium Hydroxide - wodorotlenek potasu - stosowany do tworzenia szarego mydła, regulator odczynu
Tetrasodium Glutamate Diacetate - tetrasodowy glutaminian dioctanu - antyoksydant, przeciwutleniacz pochodzenia roślinnego
Benzyl Alcohol - alkohol benzylowy - konserwant, rozpuszczalnik dla innych substancji
CI 75810/Chlorophyllin-Copper Complex - zielony pigment występujący w większości roślin, algach, uznany jako nietoksyczny i nieszkodliwy, stosowany często przy kosmetykach do pielęgnacji włosów

Plusem żelu jest oczywiście brak drażniących substancji myjących w postaci SLS-u, jego braci, sióstr, a nawet kuzynów. Jest to widoczne nawet przy samym użytkowaniu - powstaje mało piany. To dobrze dla skóry, ale z drugiej strony produkt okazuje się być mało wydajny. Na całe ciało muszę użyć dwa razy więcej tego żelu niż "normalnie", a włosy również ciężko jest porządnie umyć bez zużycia jego dużej ilości. Jest to wada wynikająca z dużej zalety i występuje ona w większości naturalnych produktów pozbawionych silnych chemicznych substancji pieniących. Dlatego też zależy od preferencji co dla kogo jest ważniejsze.

Skóra po nim jest nawilżona, uelastyczniona i ztonizowana. Nie dodano do niego żadnych substancji typowo zapachowych, więc ma on swój specyficzny zapach (ja go nazywam zapachem mydła z Aleppo, ale czy dokładnie tak pachnie to nie jestem pewna), który zostaje na skórze, ale jest bardzo subtelny i mało wyczuwalny - i oczywiście całkiem ładny. Mała ilość piany kojarzy się ze słabymi właściwościami myjącymi, ale tutaj jest to jak najbardziej złudne. Składniki zawarte w żelu pozwalają skórę oczyścić na tyle dokładnie, że po zmyciu go pod wodą skóra stawia opór przejeżdżającej po niej ręce.

Z włosami jest troszkę gorzej. Jak już wspomniałam, dużo produktu trzeba na nie zużyć, żeby się dokładnie umyły, bo mimo podobnego efektu jak w przypadku skóry - ciężko przejechać po włosach ręką - nie znaczy to od razu, że są całkowicie umyte. Trzeba się niestety trochę natrudzić w tym wypadku. Włosy nie są zaraz po zmyciu produktu takie delikatne, gładziutkie, lekkie jak piórko, tak jak po użyciu innych szamponów. Wydają się "ciężkie" w dotyku, jednak ten efekt praktycznie znika po zastosowaniu odżywki, a po wysuszeniu nie ma po nim śladu. Jeśli dopilnuje się dokładnego umycia nim włosów, to efekt końcowy jest całkiem zadowalający.

Ze składu niepokojący może być wodorotlenek potasu, szare mydło i alkohol benzylowy (stosowany do 1% zawartości). Mają one oczywiście określoną funkcję, jednak należą do składników, które mogą podrażniać. Ja ze swoją delikatną skórą nie zauważyłam jednak takiego efektu, prawdopodobnie dlatego, że możliwe ich działanie podrażniające jest zneutralizowane przez inne składniki.

Generalnie stwierdzam, że wolę wersję tego żelu tylko do ciała (bo taka również jest dostępna i taką też kiedyś próbowałam), ponieważ ma mniej składników, jest pozbawiona tych potencjalnie podrażniających substancji. Mimo wszystko gdyby postawiono go na półce w zwykłej drogerii wśród innych produktów, z pewnością okazałby się lepszym wyborem od większości z nich. Wada - cena (39 zł). Jeśli macie urodziny, albo przypływ gotówki to polecam wypróbować, ale raczej wersję tylko do ciała.

źródła:
Chemia w kosmetyce i kosmetologii - Z. Sarbak i inni
Chemia piękna - Marcin Molski

2 komentarze :

  1. Fajny post :) Ja kupuję zazwyczaj zwykłe szampony typu: Syoss, Schauma. Najmniej kłopotu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla kogo mniej kłopotów dla tego mniej, bo włoski już się tak nie cieszą, nawet jeśli póki co po nich tego nie widać :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka