sobota, 27 lutego 2016

Instruktaż - piękne włosy

Przygotowałam dla Was trzy beauty plannery. Tym razem na tapetę wzięłam tylko włosy. Planowałam zrobić to od jakiegoś czasu, a że Fitnesownia akurat też miała nowy pomysł na wydarzenie - nogi jak u baletnicy, postanowiłyśmy znowu stworzyć coś wspólnego! Ale chcę, żebyście to wydarzenie nie traktowały jako "29 lutego zaczynam, 21 lutego kończę", ale żeby była to dla Was pomoc przy wprowadzeniu plannerów w życie. Jeśli znajdą się osoby nie biorące udziału w wydarzeniu - zapraszam, bo będę przypominać i dawać rady, ale oczywiście nie zmuszam ;)

Dlaczego aż trzy? Każda z Was ma inne włosy, myje je z inną częstotliwością. Nie znam Was i nie jestem w stanie ułożyć jednego plannera, pasującego dla każdej. Nawet te trzy to za mało. Dlatego radzę podejść do nich bardzo indywidualnie. Wszystko za chwilę wyjaśnię.

A oto i one:

Porost włosów


Z tym plannerem staramy się przede wszystkim zapuszczać włosy i zniwelować ich wypadanie.

1. Siemię lniane +/- napar z lipy i/lub skrzypu - wszystkie te trzy składniki pozytywnie wpływają na porost włosów i ograniczają ich wypadanie. Nie musisz stosować obu rzeczy. Możesz spożywać tylko siemię lniane lub napar z lipy czy skrzypu. Możesz sporządzać napar i z lipy i ze skrzypu. A możesz używać wszystkiego. Ważne jest natomiast, byś robiła to codziennie (oprócz dnia odpoczynku).

2. Olejowanie - polega to na tym, że wcierasz naturalny olejek we włosy na 30 minut przed ich myciem lub na noc. Najlepiej, żeby to był naturalny 100% olejek, przeznaczony do kosmetycznego stosowania, ale jeśli nie posiadasz, możesz zastosować ewentualnie serum lub po prostu olejek "z dodatkami".
Jeśli włosy łatwo przetłuszczają Ci się u nasady i często je myjesz - olejek stosuj na suche końcówki.
Jeśli dodatkowo masz całe włosy suche i rzadko je myjesz - olejek stosuj na całą głowę i możesz częściej wykonywać ten zabieg (3 razy w tyg, zamiast dwóch).

3. Patrz pod ostatni planner.

Włosy suche



Dbamy głównie o nawilżenie, odżywienie i natłuszczenie suchych, zniszczonych włosów i dojście do porządku z tzw. "szopą".

1. Siemię lniane/napar z lipy - siemię lniane i lipa nie tylko działają na porost włosów, ale też dodają im nawilżenia. A nie wszystkie zioła nadają się do suchych włosów. Jednak tutaj stosujemy je rzadziej niż przy poroście, bo nie to jest głównym zadaniem. Oczywiście analogicznie do powyższego plannera, możesz stosować jedno z nich lub oba. Możesz stosować je częściej, jeśli zależy Ci również na wzroście włosów. Dałam ich tak mało, gdyż nie chcę nakładać na Ciebie za dużo - to jest minimum, czy będziesz stosować częściej, to już Twoja indywidualna decyzja.

2. Olejowanie - polega to na tym, że wcierasz naturalny olejek we włosy na 30 minut przed ich myciem lub na noc. Najlepiej, żeby to był naturalny 100% olejek, przeznaczony do kosmetycznego stosowania, ale jeśli nie posiadasz, możesz zastosować ewentualnie serum lub po prostu olejek "z dodatkami".
Skoro mamy włosy suche, to olejek nakładamy na całą powierzchnię włosów i skóry głowy. Szczególnie, jeśli rzadko myjesz włosy (1-2 razy w tygodniu). Mała potrzeba mycia i bardzo suche włosy świadczą o tym, że skóra nie produkuje dostatecznie dużo łoju skórnego, który jest potrzebny włosom. Musimy te braki uzupełnić i najlepiej naturalnym olejkiem.
ALE jeśli nie masz problemów z suchością u nasady, skup się raczej tylko na tej suchej strefie.

3. Patrz pod ostatni planner.

Włosy tłuste


1. Napar z pokrzywy - pokrzywa jest bardzo dobra przy tłustych włosach i nie tylko. Może również pomóc przy tłustej skórze i trądziku. Dlatego chętnie pijemy, chociaż te 3 razy w tygodniu. Jeśli potrzebujesz, może być częściej, ale dzień odpoczynku zostaw w spokoju.

2. Olejowanie końcówek włosów - polega to na tym, że wcierasz naturalny olejek we włosy na 30 minut przed ich myciem lub na noc. Najlepiej, żeby to był naturalny 100% olejek, przeznaczony do kosmetycznego stosowania, ale jeśli nie posiadasz, możesz zastosować ewentualnie serum lub po prostu olejek "z dodatkami".
Przy przetłuszczających się włosach lepiej stosować olejek na końcówki włosów, gdzie zwykle łój nie dociera. Nie ma sensu nakładać go na całość, bo tylko dodatkowo przetłuszczamy skórę głowy, a nie o to nam chodzi.

Dla wszystkich

3. Maseczka - jedna przynajmniej 20-minutowa maseczka w tygodniu. W tym czasie możesz robić cokolwiek innego - czytać książkę, odrabiać lekcje, uczyć się, zmywać, oglądać serial. Ale chcę byś ten jeden raz w tygodniu dała swoim włosom porządną regenerację i wzmocnienie. Jaką maskę zastosujesz, to Twój wybór, może być ze sklepu, jeśli posiadasz jakąś dobrą, możesz zrobić ją sama w domu (link na końcu wkrótce).

4. Mycie, szampony, odżywki - pozbądź się przeświadczenia, że jeśli na szamponie jest napisane, że po jego użyciu będziesz mieć włosy Roszpunki, to faktycznie będziesz je mieć. Nie będziesz. Główną funkcją szamponu nie jest pielęgnacja sama w sobie, a oczyszczenie (niekiedy dość brutalne) włosów z łoju i brudu. Substancje nawilżające w szamponie nie są po to, by nawilżać, a po to, by złagodzić działanie szamponu.
Ja osobiście mam zasadę, że jeśli kupuję szampon, to kupuję odżywkę z tej samej serii, po to właśnie są te zestawy. Jeśli chcesz widzieć pełny efekt danej formuły kosmetycznej, używaj ich w duecie. Poza tym ja zawsze nakładam odżywkę, chociaż na minutę. Myję włosy codziennie, bo mam grzywkę i często tłuste czoło, przez co grzywka się przetłuszcza, a włosy same w sobie po całej nocy kontaktu z poduszką nie nadają się na wyjście z domu. Mycie włosów zawsze wysusza włosy, wysusza je wiatr, suszarka.. Dlatego chociaż ta minutka przy każdym myciu może wiele im dać. Nie nakładaj odżywki tam, gdzie najbardziej Ci się przetłuszczają, a jeśli boisz się, że będą nadmiernie się przetłuszczać - spłukuj je na koniec płukanką z mięty.

Co ja polecam?
  • Szampon łopianowy + odbudowujący balsam-maska łopianowa Intensive Hair Therapy firmy Elfa Pharm
  • Szampon + odżywka bambus&olej awokado firmy Biovax L'biotica

Jak przygotować siemię lniane?
1. Łyżkę siemienia zalej szklanką wody i gotuj przez 10-15 minut. Możesz odcedzić, ale w sumie nie warto.
2. Łyżkę siemienia zalej szklanką wody i zostaw na co najmniej godzinę albo na całą noc - będzie rzadsze niż przy pierwszym sposobie.

Linki:

Nie obiecuję Wam od razu cudów. Samo wydarzenie to tylko 3 tygodnie. Na piękne włosy pracujemy cały czas, całymi latami. Nie można ich zostawić całkowicie samym sobie. Ale mam nadzieję, że niektóre nawyki wejdą Wam w krew i za parę miesięcy będziecie z siebie dumne :) 

Warto, by ktoś zrobił Wam od tyłu zdjęcie rozpuszczonych, wyczesanych włosów, by za jakiś czas móc je porównać :). Zapraszam do wydarzenia! 

2 komentarze :

  1. Tyle złego naczytałam się o szamponach do włosów, że postanowiłam z nich zrezygnować. Teraz myję włosy sodą a zamykam łuski włosa mieszanką soku z cytryny i wody. Na razie efekty są super! :)

    Dla zainteresowanych: http://paleosmak.pl/mycie-wlosow-bez-szamponu/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o użyciu sody do mycia głowy, ale bardzo mnie to zdziwiło.. Soda to sól słabego kwasu i mocnej zasady. Ma więc odczyn zasadowy - skóra ma kwasowy. Stosowanie zasadowych środków na skórę działa na nią wysoce podrażniająco. Szampony też mają związki myjące, posiadające zasadowy odczyn, ale dodawane są do nich substancje regulujące pH i nawilżające, które umniejszają ten efekt. Więc nie wiem czy to taki dobry pomysł, może teraz nie widać negatywnych efektów, ale z czasem może być gorzej. Największym wrogiem włosów w szamponach jest SLS, SLES, i ALS - jeśli ich w nim nie ma, szampon okazuje się nie być takim złym. Na niektórych substancje drażniące działają szybciej na innych wolniej, ale prędzej czy później każdego dopadają ;) Później wstawię post z przepisem na mieszankę ziołową do mycia głowy, może trochę skomplikowane, ale tam są same zioła, żadnych chemicznych dodatków - a soda to czysta chemia jakby nie patrzeć ;)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka