czwartek, 2 lutego 2017

Piękna skóra - wprowadzenie

Na początku stycznia zrobiłam coś, na co wielu by się nie zdecydowało. Wstawiłam na Sy'owy funpage zdjęcie moich niedoskonałości. Nie pokazałam całej twarzy, bo nie chcę, by metamorfoza mojej twarzy latała sobie po internecie. Dlatego zrobiłam zdjęcie tylko tej części, na której rzeczywiście był problem, bo jakoś tak to wyszło, że większość niedoskonałości skupiła się po jednej stronie twarzy. Pewnie zapytacie, skąd u mnie wypryski, skoro cały czas trąbię o pielęgnacji twarzy i, "heloł", u mnie nie powinno być takich rzeczy.

Chciałam przypomnieć, że jestem takim samym człowiekiem jak wy. Od mojej codziennej rutyny zaczęłam odchodzić jakoś we wrześniu, kiedy dotknęły mnie remonty w domu, później powrót na uczelnię i problemy osobiste. No, przyznam się bez bicia, sama zaczęłam się zaniedbywać. Semestr był naprawdę bardzo ciężki i zapominałam o dbaniu o siebie i o tym blogu. Znacie to, prawda? Wiele z Was pewnie zapomina o codziennej pielęgnacji. Cóż, miałam ciężki okres w życiu, który już powoli przemija, a ja wracam do życia. Normalne oczyszczanie zastępowałam płynem micelarnym (bo szybciej), przestałam ćwiczyć, przez co przytyłam, nie wysypiałam się... Słabo, bardzo słabo.
Obudziłam się z tego stanu, kiedy zdałam sobie sprawę, ile wyprysków zaczęło się pojawiać na mojej twarzy. Na początku były niewielkie, nie aż tak widoczne, ale później się przeraziłam. Przyzwyczaiłam się do posiadania nienagannie czystej cery, a tu proszę... Aż bolały. Powiedziałam sobie, że koniec tego. Wracam do dawnych przyzwyczajeń. Wróciłam i postanowiłam zrobić z mojego błędu pożytek. Najpierw wstawiałam zdjęcia, żeby pokazać, jak wiele potrafi zmienić codzienna pielęgnacja. Po 2 tygodniach efekt jest niesamowicie widoczny! Później zaczęły się zaliczenia, kolokwia, poprawki, zbóje... Nie odeszłam od nawyków, ale... Właśnie. Stres. Stres robi swoje, niewyspanie też. Pokazałam, jak wiele może zdziałać sama pielęgnacja, ale chcę pokazać również, że nie samymi kosmetykami nasza skóra żyje. Stres również się odbił na skórze, ale jest zasadnicza różnica tego, jak się odbija na pielęgnowanej i niepielęgnowanej skórze. Zresztą, sami widzicie na zamieszczonych zdjęciach. 

Właśnie streściłam Wam krótko, co działo się w ostatnim czasie, ale nie bez powodu. Chcę zrobić serię postów dotyczących wszystkich czynników, które mają wpływ na naszą skórę. Żeby udowodnić Wam, jak ważna jest zarówno codzienna pielęgnacja, jak i dieta, ćwiczenia, relaks... 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka